wtorek, 18 kwietnia 2017

Kto z Was wie….. ?


Kto z Was wie….. ?

Kto z Was wie jak cierpi osoba stojąca obok ? Myślicie że wiecie, ale tak naprawę nikt z nas nie ma pojęcia o cierpieniu innych. Nie ważne czy z daną osobą  łączy nas więź emocjonalna, miłość rodzicielska, partnerstwo, czy nic nas nie łączy. Nikt nie jest w stanie odczuć bólu i cierpienia osoby spoglądającej nam w oczy lub unikającej naszego spojrzenia.

Rodzic mówi o cierpieniu swojego dziecka, choć tak do końca nie wie jak ono cierpi. Nie jest w stanie zweryfikować bólu i strachu swojej pociechy. Może tylko sam cierpieć z natury, jaką niesie macierzyńska czy ojcowska więź i odpowiedzialność.

Rodzice dzieci chorych, ale i też zdrowych solidaryzują się ze swoim potomstwem w bólu, cierpieniu, smutku i radości, bo taka jest ich rola i funkcja jako rodzica.

W trwodze, złości, smutku, nienawiści często wypowiadamy różne słowa, ale czy zawsze są one na miejscu ?  Nasze dzieci są innego zdania. One cierpią na swój sposób, one walczą na swój sposób, one biorą z nas wzór, z naszej pokory albo z naszego egoizmu. Dzieci widzą więcej i slyszą więcej niż my sobie wyobrażamy. Nie uczmy naszych dzieci żyć, ale zacznijmy się od nich uczyć sztuki życia.
To one są bohaterami, to one walczą, to one cierpią my je odciążamy albo swoimi niezrównoważonymi krokami obciążamy w tej trudnej,  życiowej drodze.

Żyjmy wspólnie dla naszych dzieci, bądźmy dla nich przykładem pokory, równowagi, opanowania i waleczności, bądźmy ich wzorem na przyszłość.

Nikt z nas nie wie jak boli cukrzyca, bo nie chodzimy w butach naszych dzieci....
 
(wjf)

wtorek, 24 stycznia 2017

Walka o lepsze jutro z cukrzycą typu 1



Ustawy, rozporządzenia, refundacje, orzeczenia....
Tematów do działania jest wiele, ale czy nie powinno obyć się bez walki ?


Rząd, sejm, senat to są instytucje przez nas wybrane, które przez przyjęcie mandatu zobowiązały sie do reprezentowania nas i działać dla nas w kraju i poza jego granicami.
Walka o możliwość opieki nad przewlekle chorym dzieckiem, walka o refundacjie nowych technologii pomocnych w codziennym życiu i wnoszących pozytywne działanie na przyszlość, walka o refundacje leków, bez których nie ma szansy na przeżycie ....
To są sprawy oczywiste, a my o nie musimy walczyć !!!

Do tego dochodzi brak zrozumienia nie tylko społecznego, którego powodem jest niedostateczna wiedza, ale przede wszystkim brak zrozumienia wśród diabetyków. Kilka przykładów z życia wziętych :
Dorosły diabetyk nie zrozumie rodzica małego diabetyka. Cukrzyk typu 2 na tabletkach uważa, że wielokrotne dzienne pomiary cukru u dziecka z cukrzycą typu 1 są przesadą. Rodzic gimnazjalisty z ct1 nie jest w stanie zrozumieć rodzica 15-stomiesięcznego cukrzyka. Ktoś z nowoczesnym sprzętem dziwi się, że inny ma tylko peny jeżeli są nowe technologie leczenia, itd.
Starsi są źli, że dla dzieci się coś robi, walczy a dla nich nie robi się nic albo bardzo mało.

Brak jednolitości w dzałaniu jeszcze nikomu nie wyszło na dobre. Nigdy nie dojdziemy do celu jeżeli będziemy sobie nawzajem podkładać nogi.

Chwała tym co się cieszą z równych cukrów i opanowali chorobę, pomoc tym, którzch paraliżuje strach o swoje dziecko podyktowany niemocą.




poniedziałek, 16 stycznia 2017

Reanimacja - Reaktywacja bloga

Witam Wszystkich ,

Postanowiłem reaktywować blog, który nawet jeżeli powtarza tematy, to jest potrzebny, powinien istnieć.
Pozdrawiam i życzę nie tylko dobrych cukrów, ale przede wszystkim zrozumienia i wyrozumiałości od bliskich i dalszych osób żyjących wokół nas.